Moje kaktusy (ale też inne sukulenty) są ze mną od kiedy były jeszcze małymi, góra kilkucentrymetrowymi roślinkami. Lubią głośny heavy i folk metal, rozrastają się w coraz dziwaczniejsze kształty, potrafią zakwitnąć nawet zimą. Gdy się tak zastanowię, to kwitną mi głównie zimą :) Jakimś cudem przeżyły me liczne przeprowadzki. Nie wiem, czy przeżyją zainteresowanie jakim obdarzyły je moje kocury :)

















































